Archiwa kategorii: Wielkanoc

Bigos z młodej kapusty dla wegetarian

Nigdy przedtem nie robiłam bigosu. I jakoś szczególnie za nim nie przepadałam. Aż tu przypadkiem trafiłam na przepis na kwestiasmaku.com. Zamieniłam kiełbasę na kiełbasę bez mięsa, czyli parówkę sojową, i do boju! Parówka sojowa (najlepiej pasuje tu chyba śniadaniowa) nie rozsypuje się w czasie mieszania, ma konsystencję i smak takie, jak prawdziwa. Kapustka wyszła pyszna i zadziwiająco lekka, a przygotowanie dania trwało może 25min.

Składniki (na 3 porcje):

1/2 niewielkiej główki młodej kapusty

1/2 cebuli

2 parówki sojowe

3/4 szklanki bulionu warzywnego

listek laurowy

1/2 łyżeczki mielonego kminku

4 łyżki posiekanego koperku

sól, pieprz

1 łyżka octu winnego (lub 2 białego wytrawnego wina)

1/2 startej marchewki

Kapustę szatkujemy. Cebule siekamy i dusimy na wodzie w sporym garnku. Dodajemy pokrojone w plastry parówki i dusimy razem. Dodajemy marchewkę i kapustę. Dodajemy resztę składników (oprócz koperku) i gotujemy ok. 15min. Dodajemy koperek i mieszamy. Podajemy z razowym pieczywem.

bigos

Kilka ostatnich uwag przedświątecznych

Chciałabym wszystkim Czytelnikom złożyć życzenia z okazji zbliżających się Świąt, ale zanim do tego przejdę, mam jeszcze kilka uwag, które nasunęły mi się dziś w trakcie pieczenia (tak, piszę między mazurkiem a babką w piekarniku ;-) ). Wiadomo, że większość z nas je w Święta dużo, słodko i tłusto. Taki nagły zastrzyk kalorii jest szokiem dla organizmu, który zaczyna „wariować”, nie wiedząc, jak spożytkować energię, do której nie jest przyzwyczajony. Aby trochę zmniejszyć te szkodliwe efekty, nie rezygnując jednocześnie z tradycyjnych smaków, możemy nieco udietetycznić potrawy, które przygotowujemy. Mam tu na myśli głównie słodkości, ale dotyczy to generalnie wszystkich, lub prawie wszystkich potraw.

1. Zamieniamy mąkę na żytnią lub orkiszową, razową. Jeśli w przepisie potrzebny jest proszek do pieczenia lub soda, podwajajmy wówczas ich ilość. Z takiej mąki nie wyjdzie biszkopt, natomiast wszystkie pozostałe rodzaje ciast (kruche, placki, simnel cake) co najwyżej wyjdą trochę ciemniejsze, jednak smaku nie zmienią wcale, a konsystencji niemal wcale. Co więcej, niektóre ciasta są znacznie lepsze, gdy użyjemy mąki o wysokim typie.

2. Do wyrobów mącznych (czyli głownie ciast), dodajemy nieco otrąb, płatków owsianych lub nasion chia, całych lub zmienionych. Nie mają żadnego wpływu na konsystencję, a zawierają dużo błonnika, czyli pomogą nam w trawieniu, które czasem szwankuje przy dużym nadmiarze jedzenia, o czym pisałam szerzej tutaj.

3. Rezygnujemy z tłuszczy stałych-margaryny, twardych tłuszczy roślinnych, a jeśli nie mamy z tym problemu-również masła (argumenty o witamince A nie mają tu racji bytu, bo w czasie świąt i tak dostarczymy jej sporo). Zamiast nich świetnie sprawdzi się olej rzepakowy. Unikamy jednak oleju słonecznikowego! Jeżeli dodajemy taki tłuszcz do ciasta, nie musimy martwić się o jego konsystencję-to nie masło spaja nam całość, tylko jajka.

4. Polecam przestawienie się z tłustych śmietan i mlek na te o niższej zawartości tłuszczu, a jeszcze lepiej-na jogurt naturalny, którym z powodzeniem można np. zabielać zupy lub zaprawiać sałatki.

5. Starajmy się unikać smażenia-pieczone lub gotowane potrawy, dostarczają całe morze mniej kalorii. Jeśli już koniecznie musimy coś smażyć, używajmy oleju rzepakowego.

6. Postawmy na ciemne pieczywo-i mam namyśli razowe, a nie przyciemnione karmelem. Uwaga na etykiety!

7. Jeśli mamy taką możliwość, zmniejszamy ilość pochłanianego cukru, albo rezygnujemy z niego w ogóle. O zamiennikach cukru pisałam już dawno tutaj, aczkolwiek w tym roku u mnie w ruch poszedł przede wszystkim erytrol.

8. Podawajmy warzywa do każdego posiłku. Po prostu ustalmy, że warzywo jest nieodłącznym elementem jedzenia. To może pomidor albo kiszony ogórek, cokolwiek. Warzywa ułatwią nam trawienie, zmniejszą poczucie przepełnienia, zawierając ujemne kalorie, zmniejszą nadmiar energii dostarczanej organizmowi.

9. Nie bójmy się jajek. Wiem, że budzą kontrowersje zdrowotne, ale w tej chwili większość żywieniowców je poleca, szczególnie białka.

No i wreszcie, nie zapomnijmy o ruchu. Nawet krótki spacer poprawi nastrój i nam, i naszym żołądkom.

A teraz chciałabym życzyć zdrowych, radosnych, spokojnych Świąt Wielkanocnych, pełnych odpoczynku i uśmiechu wszystkim Czytelnikom, Dietowiczom, osobom dbającym o zdrowie oraz zakręconym na punkcie kaszy jaglanej i serka wiejskiego :)

simnel

Razowa tarta z jajkiem i porem

Oj, jak dawno nie piekłam tarty. A jednak nie wyszłam z wprawy. Wyszło szybko, sprawnie, a przy tym smacznie i zdrowo. Do tego dania nie potrzeba żadnych specjalnych składników-przeważnie wszystko mamy w domu.

Składniki (na formę do tarty o średnicy ok. 26 cm):

13-14 łyżek mąki razowej

1 łyżka jogurtu

6 jajek

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1/2 łyżeczki masła

1 szklanka mleka

2 łyżki płatków owsianych, zmielonych na mąkę

biała część z jednego pora (można zastąpić cebulą)

sól, pieprz

4 jajka gotujemy na twardo. Białą część pora kroimy na plasterki i dusimy na wodzie. Mąkę, sodę, jogurt i pozostałe dwa jajka, surowe, mieszamy dokładnie i lekko solimy. Formę smarujemy masłem i wylepiamy ciastem. Podpiekamy 10 min w 180 stopniach. Ugotowane jajka kroimy w gruba kostkę. Mleko zagotowujemy w rondelku, dodajemy płatki owsiane, sól i pieprz, i gotujemy, aż zgęstnieje, mieszając. Na podpieczony spód wykładamy plasterki pora i kawałki jajka, solimy i pieprzymy, polewamy sosem i pieczemy jeszcze 20 min.

tartazjajkiem

Jajka faszerowane awokado

Odkrywanie uroków awokado trwa. Tym razem posłużyłam się przepisem z kwestiasmaku.com, żeby przygotować oryginalne jajka faszerowane. W oryginalnej recepturze zmieniłam niewiele, jednak farszu wyszło mi tyle, że spokojnie starczyłoby na dwa jajka więcej, niż powinno-dlatego też zamieszczam poniżej przepis na sześć sztuk. Polecam też inne faszerowane jajka: z pomidorem, mozzarellą i bazylią oraz z pieczarkami.

Składniki (na 6 porcji):

4 jajka

1 awokado

1 łyżka soku z cytryny

1 cebulka szalotka (użyłam 1/4 zwykłej małej cebuli)

1/2 ząbka czosnku

sól, pieprz

1 łyżka jogurtu

posiekany szczypiorek (zastąpiłam roszponką i też wyszło dobrze)

Jajka gotujemy ok. 5 min. Przelewamy zimną wodą i studzimy. Awokado myjemy, obieramy, usuwamy pestkę i kroimy w drobną kostkę, skrapiamy sokiem z cytryny. Cebulę również siekamy, a czosnek przeciskamy przez praskę. Przyprawiamy solą i pieprzem, dodajemy jogurt i szczypiorek i mieszamy. Jajka obieramy i, tnąc wzdłuż, wykrawamy ok. 1/3, żeby powstało podłużne wgłębienie. Łyżeczką wybieramy resztę żółtka. Wycięte cząstki jajka siekamy i mieszamy z farszem, którym napełniamy następnie jajka.

jajkafaszerowaneawokado

Ciemna babka mocno orzechowa

Jako że babka określa kształt pewnego rodzaju ciasta, a nie konkretny smak, można przygotować sto tysięcy zupełnie różnych babek:) Jedną z nich, którą wypróbowałam już na Wielkanoc, jest babka orzechowo-kakaowa, na którą przepis znalazłam na mojewypieki.com. Ciasto jest mocno orzechowe w smaku (w końcu dodajemy tam całą szklankę orzechów, które-z racji drobnego zmielenia-”rozpływają się” po całym wypieku). Autorka proponuje posypać gotowe ciasto cukrem pudrem albo polać lukrem,a le mnie najbardziej pasowała polewa czekoladowa (rozpuszczamy gorzką czekoladę w rondelku na bardzo małym gazie, dodajemy odrobinę masła i mleka), na wierzchu znalazły się też kurczaczki z masy cukrowej, o których pisałam tu. Do przygotowania ciasta możemy użyć właściwie dowolnych orzechów, choć w przepisie podane są laskowe; ja zmieszałam nieco laskowych i włoskich, dodałam też migdały.

Składniki (na jedną średnia babkę):

250g masła

pół szklanki wody

1/2 szklanki cukru lub odpowiednia ilość substancji słodzącej

1 łyżka cukru wanilinowego/ksylitolu waniliowego

1 szklanka zmielonych orzechów (będzie czuć tylko ich smak)

1 szklanka mąki (pszennej lub mieszanej, mogą być różne typy)

50g posiekanych orzechów (te będzie łatwo rozpoznać)

3 łyżeczki sody oczyszczonej

2 płaskie łyżki kakao

4 jajka

Masło, wodę, cukier i ksylitol waniliowy zagotowujemy w rondelku, mieszając, i od razu po rozpuszczeniu cukru zdejmujemy z gazu. Studzimy. Mąkę, zmielone orzechy, kakao i sodę przesiewamy (nawet jeśli używamy mąki o wysokim typie i na sicie uparcie zostają otręby, i tak staramy się przesiać jak najdokładniej, a później ewentualnie dodajemy wszystkie reszteczki, które zostały-przesiewanie służy bowiem napowietrzeniu składników i am wpływ na konsystencję ciasta). Białka jajek ubijamy na sztywno. Masę z rondelka, przesiane składniki suche, żółtka i posiekane orzechy miksujmy krótko. Dodajemy pianę z białek i mieszamy drewnianą łyżką. Przelewamy ciasto do formy na babkę wysmarowanej masłem i lekko wysypanej mąką. Pieczemy w175 stopniach do suchego patyczka (ok. 45min). Studzimy, wyjmujemy delikatnie i ozdabiamy wierzch.

wielkanoc2016-babka

Angielskie ciasto wielkanocne-simnel cake

Lubię próbować nowych rzeczy, jednak w zeszłym roku chciałam, żeby ciasta świąteczne NA PEWNO się udały, dlatego do żółciutkiego wypieku podchodziłam z dużą rezerwą. Okazał się być jedną z najpyszniejszych potraw świątecznych, jakie znam i w tym roku zamierzam je upiec w większej tortownicy.

Na przepis natknęłam się na mojewypieki.com, ale-zaciekawiona nieznanym mi przysmakiem-poszperałam trochę więcej na temat historii samego ciasta. Otóż w krajach Wielkiej Brytanii przygotowuje się je już od średniowiecza, choć, oczywiście, od tego czasu uległo ono pewnym modyfikacjom. Obecnie podawane na Wielkanoc, kiedyś było nieodłącznym elementem niedzieli Laetare, czyli czwartej niedzieli Wielkiego Postu, kiedy następowało jednodniowe „rozluźnienie” poszczenia. Od późnych czasów wiktoriańskich ozdabia się je jedenastoma lub dwunastoma kulami z marcepanu, co symbolizuje Apostołów (bez Judasza).

Żółty wierzch, który od razu rzuca się w oczy to masa marcepanowa, która znajduje się również w środku ciasta. Oprócz tego w masie znajdziemy mnóstwo bakalii.

Po tym wstępie mogę wreszcie przejść do rzeczy:)

Składniki (na tortownicę o średnicy ok. 20cm):

100 g kandyzowanych wiśni

500 g mieszanych suszonych owoców (wspaniale pasują suszone morele)

175 g masła

150 g cukru lub odpowiednia ilość innej substancji słodzącej (polecam dodatek cukru trzcinowego, ładnie zabarwi ciasto i doda mu charakterystycznego aromatu)

skórka otarta z 1 cytryny

225 g mąki ( u mnie mieszana: trochę żytniej, trochę pszennej, o różnych typach)

1 łyżeczka sody oczyszczonej

pół łyżeczki cynamonu

1/4 łyżeczki zmielonego imbiru

25 g zmielonych migdałów

3 jajka

2 łyżki mleka

kilka łyżek dżemu morelowego

1kg marcepanu (można kupić, ale jest trudno dostępny, drogi i naszpikowany chemią; zamiast tego możemy zmielić drobno ok. 400-500g migdałów bez skórek i zagniatać je, dodając cukier puder, aż powstanie nam plastyczna masa; żeby marcepan był żółty, możemy dodać odrobinę kurkumy lub barwnika spożywczego)

Suche składniki (bez suszonych owoców) mieszamy. Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy jajka i po każdym miksujemy. Dodajemy po dwie łyżki suchych składników, za każdym razem krótko miksując. Na koniec dodajemy resztę składników suchych i mleko, mieszamy. Dorzucamy owoce, znów mieszamy. Spód tortownicy wykładamy podwójną warstw papieru do pieczenia. Wykładamy połowę ciasta, wyrównujemy. 400g marcepanu rozwałkowujemy wycinamy koło pasujące rozmiarem do tortownicy. Układamy je na wierzchu. Przykrywamy resztą ciasta, wyrównujemy. Pieczemy 30min w 170 stopniach, a potem jeszcze półtorej godziny w 150 stopniach. Wyjmujemy z piekarnika, studzimy. Rozwałkowujemy jeszcze 400g marcepanu i przycinamy go odpowiednio. Dżem morelowy podgrzewamy. Smarujemy wierzch ciasta, układamy marcepan na wierzchu. Z pozostałego marcepanu lepimy 11 (lub 12) kulek i przyklejamy je na wierzchu ciasta za pomocą dżemu.

wielkanoc2016-żółteciastosimnel

Wielkanocna babka drożdżowa

Ponieważ wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc, pomyślałam, że warto by już podzielić się z Wami jakimś słodkim świątecznym przepisem. Babka, którą upiekłam na podstawie przepisu Babci, jest tradycyjna, a przy tym przepyszna: waniliowo-drożdżowa, delikatna, rozpływa się w ustach.

Składniki (na jedną sporą formę do babki):

1/2kg mąki pszennej (typ nie wyższy niż 750)

40g drożdży

200g kostka masła

1 łyżka oleju

szczypta soli

3 jajka

1 szklanka ksylitolu i 2 pipety stewii w płynie (lub, jeśli uważacie, że od święta można zaszaleć, szklanka cukru)

ekstrakt waniliowy

1 szklanka mleka

rodzynki lub/i skórka pomarańczowa

cukier wanilinowy/ksylitol waniliowy

Drożdże ucieramy z ksylitolem i cukrem waniliowym na gładką masę. Wbijamy jajka i mieszamy. W podgrzewanym mleku rozpuszczamy dokładnie masło.Wlewamy gorący płyn do masy. Dodajemy aromat, mąkę, olej, sól, skórkę pomarańczową i rodzynki, mieszamy na gładkie, płynne ciasto. Formę nacieramy masłem i wlewamy do niej ciasto.Odstawiamy na kilka godzin do wyrośnięcia, przykryte ściereczką (może się zdarzyć, ze wyrośnie „za bardzo”; wówczas można bardzo delikatnie zebrać część ciasta z wierzchu, przełożyć do mniejszej formy lub np. foremek na muffinki i odstawić na jeszcze trochę). Pieczemy w 180 stopniach 45-50 minut. Kiedy ostygnie, wyjmujemy z formy i polewamy lukrem.

wielkanoc2016-babkadrożdżowa

Jajka faszerowane pieczarkami

Przepis znalazłam na kwestiasmaku.com już dość dawno, ale jakoś nie mogłam się zebrać. W końcu udało mi się i przyrządziłam takie jajka, zmieniając odrobinę farsz (majonezowi mówię stanowcze „nie”). U mnie stanowiły śniadanie, ale nada się też na kolację albo po prostu na przekąskę.

Składniki (na 10 połówek):

5 jajek

3-4 pieczarki

sól, pieprz

3-4 łyżeczki posiekanej natki pietruszki (użyłam koperku, też świetnie pasuje)

sól, pieprz

2 łyżeczki jogurtu

Jajka gotujemy na twardo i studzimy. Obieramy, przekrawamy wzdłuż na połowy i wyjmujemy żółtka do miseczki, po czym rozgniatamy je dokładnie. Pieczarki kroimy w plasterki i wrzucamy na patelnię. Dolewamy kilka łyżek wody i podgrzewamy, aż pieczarki zbrązowieją i zmiękną. Wówczas studzimy je i kroimy drobniej. Mieszamy z żółtkami, doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy jogurt i koperek, mieszamy. Nakładamy farsz do białek, lekko go dociskając.

jajkapieczarkoweJedna połówka to ok. 45 kcal.

Wielkanocne jajeczne kurczaczki

Jeśli chcemy zaskoczyć czymś domowników w czasie wielkanocnego śniadania, na pewno przydadzą nam się te kurczaczki. Ich przygotowanie wymaga wprawdzie pewnej precyzji, ale opłaca się. Przekąska ta jest lekka i prosta, znakomicie pasuje na świąteczny stół. Jej przygotowanie spodoba się, jak myślę, szczególnie dzieciom, ale i starsi powinni się skusić. Przepis (czy raczej pomysł) z wielkanoc.onet.pl.

Składniki (na 6 kurczaczków):

3 pomidory (najlepiej niewielkie)

3 jajka

świeża natka pietruszki

12 ziarenek pieprzu czarnego

sól

mały kawałeczek czerwonej papryki

Jajka gotujemy na twardo i studzimy. Obieramy i przekrawamy w poprzek na połówki, lekko solimy. Pomidory myjemy i również kroimy na połówki. Odcinamy „piętki”. Pomidory układamy przekrojoną stroną do dołu, a na wierzch układamy  połówki jajka. Nożem wycinamy małe dziurki w miejscu oczu i wciskamy tam ziarenka pieprzu. Z papryki wykrawamy trójkąciki i wciskamy je w wycięte w miejscu dzióbka otwory. Na koniec robimy nacięcie na wierzchu jajka i wciskamy tam natkę. Smacznego i wesołych Świąt :)

jajkakurczaczki